środa, 15 lutego 2017

Roztopy. Wracam do życia.


Jako, że z dachu zaczyna kapać a spod lodu ukazuje się wreszcie zeszłoroczna trawa i ja powracam do życia. Zima była dla mnie ciężka, straciłam niestety kilka roślin z mojej ukochanej kolekcji, sle nie ma tego złego-jest miejsce na kolejne okazy.
Papryczki już wysiane, od zeszłego roku opanowałam ich tajemnicę chyba i owocowały jak opętane. Dziś sieję lawendę, jabłonie i gruszę, zostawiam pod folią w ogrodzie na małą stratyfikacje. Zaraz sałaty, siedmiolatka, kapusty.. I królowie pomidory.
Udanych plonów w nowym roku!

2 komentarze:

  1. Pani Mariszko, a na czym polega ta paprykowa tajemnica? :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie to były przed wojną Kochana;)
    Hmm, paprykowa tajemnica.. Odpowiednio wczesny wysiew, z dobrych nasion, swoich najlepiej, dużo słońca, sporo miejsca i brak chwastów wokół.. i niedopuszczenie do obżarcia sadzonek przez gęsi:) i wodny roztwór z końskiego obornika do podlewania:)

    OdpowiedzUsuń