środa, 27 kwietnia 2016

Susza w ogrodzie, nawadnianie.

Martwi mnie, mimo siąpiącego teraz deszczyku, susza w ogrodzie. Niewystarczająca ilość wody, brak okrywy śnieżnej zimą i lekkie, powierzchowne deszcze sprawiają, że schną już nawet drzewka owocowe, takie jak mirabelki i lubaszki, zwykle tak odporne. Znaczy to, że głębiej wody nie ma. Przygotowując się na kolejne gorące i suche lato, poszukując odpowiedzi na forach, blogach i w historii, stworzyłam to. Odzysk, prostota, skuteczność.
Puste, plastikowe butelki, gorący drut którym zrobiłam dziurki, szpadel i konewka do napełniania.



Zakopane i napełnione, trochę zbyt szybko uwalniały wodę. Czekam na następną partię butelek, wtedy zrobię je zdecydowanie rzadziej. Wiem że pojemniki typu olla byłby zdecydowanie estetyczniejsze, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma:)Teraz, mimo że na powierzchni jest sucho, wiem, że korzenie roślin dostaną optymalną dawkę wody, bez żadnych jej strat. Większe butle, mam zamiar w analogiczny sposób zakopać pod krzakami i drzewami owocowymi.

niedziela, 24 kwietnia 2016

Siew po rosyjsku-wyniki.

A oto, jak udały się wysiewy metodą znalezioną na rosyjskich stronach.




A oto, jak je rozsadzałam:


 Na tym ostatnim zdjęciu w tle widać już pomidory rozsadzone w pojedyncze plastikowe tutki otrzymane z odzysku, reszty folii z okrycia foliaka zszytej zwykłym zszywaczem do papieru.

Pełen sukces, z pewnością do zastosowania w przyszłym roku.

środa, 13 kwietnia 2016

Małe radości w Zaścianku.

Mały foliak spełnia swoją rolę doskonale, bób już duży, marchew na wierzchu, szpinak i rzodkiewka ładne.

Rabarbar już prawie-prawie na kompot.

Gęsi kubańskie niosą jak szalone, w przyszłym tygodniu nasadzam.

Na koniec pierwszy kwitnący-podbiał. Teraz już i mirabelki kwitną, i lubaszki.. Pracy pełno w ogrodzie, dawny sad przechodzi metamorfozę w prawdziwie jadalny ogród. Szczegóły juz wkrótce! :)

niedziela, 10 kwietnia 2016

Foliak gospodarską metodą, samodzielnie, od podstaw.

Wiosna rozgaszcza się. Pracy przybywa, dzień o tyle dłuższy. W międzyczasie, powstał foliak. Koszt ok. 150zl, praktycznie samej folii. Słupki, gwoździe i reszta z odzysku. Całe dnie spędzają tam sadzonki, rozsady i światłolubne doniczkowce.