wtorek, 23 lutego 2016

Siew po rosyjsku


Sposób na rozsadę nie zabierającą czasu, miejsca ani wielu pojemników-siew zwijany, zaczerpnięty z stron rosyjskich. Powstaje zgrabny ślimak, ściśnięty gumkami recepturkami. Do tych warzyw których wysiewamy dużo jednej odmiany, u mnie bakłażan, seler, rodzynek.
Potrzebne są: sztywna folia szerokości ok 10 cm, dowolnej długości (w zależności od liczby nasion), recepturki, oczywiście nasiona i ziemia.


Pasę folii płasko rozkładamy,pokrywamy ziemią i lekko dociskamy. Przy górnej krawędź rozkładamy nasiona co 2-3 cm, folię z ziemią zwijamy w ślimak, dłonią przytrzymując od strony nasion (by się nie wysypały z ziemią).


Ściskamy recepturkami, spryskiwaczem moczymy ziemię, stawiamy na podstawie. Dobrze zwinięty trzyma ziemię doskonale.

niedziela, 21 lutego 2016

Mały foliak na wczesne warzywa.

Nie jest ładny, ale spełnia swoją rolę. Wysiana wczesna marchew, bób, rzodkiewka, jeśli pogoda pozwoli, będą o wiele wcześniej. Bo sianie w domu trwa już od jakiegoś czasu.


Kawał folii, metalowa konstrukcja z odzysku, chwila czasu i trochę własnej pracy. Brzoza na wierzchu dla zabezpieczenia folii, wietrznie ostatnio.
Uprawa warzyw nie musi być ładna, modna czy nowoczesna. Ma być skuteczna i dawać obfite plony, oszczędności w gospodarstwie domowym.

piątek, 5 lutego 2016

Karkówka i boczek na kanapki, z gara. Prosto, tanio, smacznie.

Z powodu przesytu dotychczasowymi wędlinami, postanowiłam tym razem zrobić coś innego. Rozmroziłam duży kawałek boczku i karkówki z kością. W garze przygotowałam bazę pod wywar: susz warzywny(robię w sezonie, marchew, seler, por, pietruszka), suszone prawdziwki, listek, pieprz i ziele w ziarenkach, sporo soli (naprawdę sporo, tak by mięso przeszło). Zalałam zimną wodą, postawiłam na ogień. Do wrzącego włożyłam najpierw boczek, później karkówkę. Zestawiłam na bok, tak by woda nie wrzała ale ciągle była bardzo gorąca (ponad 85'C). Po 2-2,5 godz zostawiłam, przeniosłam w chłodne miejsce gdzie zostało do rana. Wyjęłam teraz z zalewy, zostawiłam do obeschnięcia. Można dodatkowo opiec w piekarniku, ale ja wolę taką-mniej energii zmarnowane a i tak pyszne.
Wywar po rozcieńczeniu może zostać zupą grzybową, ja go jednak zagęszczę przez wygotowanie i zrobię bazę do sosów grzybowych.

poniedziałek, 1 lutego 2016

Kury w potrzebie.

Przednówek trwa nie tylko dla ludzi. Kury zmęczone krótkim dniem, chłodem i chlapą na dworze zastrajkowały i słabiej się niosły. Co zrobić? Przede wszystkim maksymalnie wydłużyć im dzień-wypuszczać o świcie, zamykać o zmroku, przeczyścić okna by wpadało jak najwięcej światła. Nawet jeśli mają zagrodę, wypuszczać id czasu do czasu na łowy(gdy nie ma śniegu), w zagrodzie pewnie już każdy najmniejszy robaczek został schwytany. Do karmy (ja parzę im ziemniaki, przesypywane mąką, kaszą drobną) dodawać jak najwięcej zielonego-u mnie dużo jarmużu, bluszczyku kurdybanku, liści jeżyn czy truskawek, a także suszu-w sezonie suszyłam chwasty z warzywnika-mlecze, pokrzywy młode pędy topinamburu-teraz to wszystko się przydaje. Można od czasu do czasu wbić kilka jajek, rzucać pokruszone skorupki.. I czekać wiosny!
Moje kury zareagowały pozytywnie na tą mini kurację, niosą się o wiele lepiej.