piątek, 17 czerwca 2016

Przygotuj się na najgorsze by spokojnie czekać na lepsze.

Wieje. Naprawdę mocno. Kilkoro ludzi nie żyje, bardzo duże zniszczenia. Czytając komentarze na lokalnych portalach,głównym problemem, oprócz zerwanych dachów i zniszczonych samochodów, jest brak prądu i wody. Podstawy egzystencji w dzisiejszych czasach. I to, o zgrozo, nie tylko w mieście! Czy tak trudno jest zrobić podstawowe zapasy na niespodziewane wypadki.? Czy kilka zgrzewek wody zajmuje tyle miejsca? Nie mówiąc już o własnej studni i źródle ciepła niezależnego od prądu. A co, gdyby okazało się, że zniszczenia są taak poważne, że prądu nie będzie co najmniej tydzień? Dwa tygodnie, miesiąc? Jak zrobić zakupy w wielkim mieście lub małej wiosce, gdy nie ma prądu? Jak wypłacić pieniądze z bankomatu? Cywilizacja przyzwyczaiła nas do wygody, kompletnie rozleniwiła. Nikt nie zabezpiecza podstaw życia, bo jest XXI wiek przecież, kto by o tym myślał. Niestety, dla naszego społeczeństwa może to skończyć się paskudnie..

10 komentarzy:

  1. A ja chętnie bym zobaczyła efekt takiego kilkudniowego braku prądu, gazu, internetu, awarii przekaźników telefonii komórkowej, wody nie, bo to by już znęcaniem można było nazwać. Myślę że przez te kilka dni dużo rozumu w narodzie by przybyło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przybyłoby:) jest ciekawy program, produkowany przez nat geo chyba, "Ameryka bez prądu" który pokazuje jak teoretycznie szybko nastąpiłby rozkład społeczeństwa.

      Usuń
  2. Przez tzw zdobycze cywilizacji staliśmy się w sytuacjach nadzwyczajnych bezradni jak małe dzieci. Zaraz wtedy szukamy pomocy we władzach(jak u rodziców) bo wydaje się nam, że "się należy".
    Podstawowa wiedza, o tym choćby jak zdobyć pożywienie czy zadbać o zaspokojenie innych zwykłych potrzeb człowieka, jest na ogół zerowa. Gdyby zawiodły współczesne gadżety większość by się zapłakała. (Słyszy się czasem jak dorośli zakazy używania komputera, telefonów czy tabletów traktują jako instrumenty wychowawcze)
    Czasem w futurystycznych filmach, które traktują o takich skrajnych przypadkach widać do czego ludzie byliby zdolni się posunąć by przetrwać..... po trupach.
    Za przysłowiową miskę ryżu?
    A wystarczyć by mogło tylko trochę wyobraźni....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Rozwój cywilizacyjny sprawił, że człowiek mający troszkę pieniędzy i oleju w głowie może zabezpieczyć siebie i swoją rodzinę tak, by takie zdarzenia nie były problemem. Zapasy pożywienia czy właśnie butelkowanej wody nie są problemem nawet przy ograniczonym budżecie, jesli kupować to na raty. I nawet w blokowiskach. A pokladanie wszelkiej nadziei we władzy zwierzchniej jest dość lekkomyślne, jak by nie patrzył.
      Zresztą, to temat rzeka, "a kto ma oczy.."

      Usuń
  3. Po to jest skok cywilizacyjny by nie musiec siedzieć jak indianka bez wody i bez prądu,bo dzis to jest norma a nie komfort.Właśnie to spowodowało niższe ceny żywności,ubrań,przedmiotów codziennego użytku i usług,bez prądu i wody cofamy się o 200 lat,gdzie umieralnośc była wysoka a plony z ha niepomiernie niższe.Jaki skutek byłby tego? Śmierć głodowa 30% -40% społeczeństwa.Ci co zostana będą zyć,bo dla nich dóbr wyprodukowanych metodami tradycyjnymi byc moze wystarczy.Należy pamiętac,że współczesne rasy zwierzat sa dalekie od swoich przodków i dla nich zycie na wolności=smierć (rasy mięsne ,mleczne),przezyja rasy prymitywne,które są mało wydajne.Kolejny aspekt-farmakologia,diagnostyka i cała medycyna-leżą.Jaki skutek-nie trzeba się domyślać.Przemysł i transport,magazynowanie-nie istnieją.Wniosek-nie wystarczy ziemi ornej i dóbr dla całej populacji ludzi.Nalezy patrzec całościowo a nie przez pryzmat tylko swojego podwórka i kawałka ogródka z marchewkami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz, drogi Anonimowy, ja bardzo lubię patrzeć przez pryzmat własnego podwórka, nawet z marchewkami. I interesuje mnie głównie czy żyć będę ja i moja rodzina, całego świata nie zbawie ani nie nakarmię. Ludzie właśnie do tego się przyzwyczaili-wszystko ktos robi za nich, produkuje, wytwarza i przetwarza. Niestety, nie zawsze to działa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po zastanowieniu usunęłam komentarze zawierające opinie o nie moim blogu. Proszę o nie komentowanie więcej na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  7. a można liczyć, że przestanie Pani wypisywać te swoje apokaliptyczne "kocopoły"? Ula :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy zauważyłaś, ale nie ma przymusu czytania mojego bloga. Co więcej, mamy nawet wolność słowa. Nie uważasz ze to dość śmieszne co robisz? I nie wysilaj sie, nie opublikuje więcej twoich komentarzy trollu:)

    OdpowiedzUsuń