czwartek, 8 października 2015

Ser jabłkowy

Klęska urodzaju jabłkowego w tym roku zmusza mnie do ciągłej pracy. Jako że pomysłów juz brak, pora odkurzyć stare przepisy. A więc.. dziś ser jabłkowy. Jabłka rozgotowane, bez nasion i skórek, uduszone w soku własnym, do odciśnięcia na trochę, w chusteczce tetrowej zostawione. Kwaśne, można doprawić jak kto tam lubi. Później na dwa dni pod praskę (u mnie to deska kamieniem obciążona). Zobaczymy co mi wyjdzie, babcia robiła, ja jeszcze nie..

4 komentarze:

  1. Piekne zycie prowadzicie, takie zwyczajne,proste, jak kiedyś. Prawdziwe.
    U mnie mało jablek w tym roku, a pięknie zakwitła po raz pierwszy jabłonka, uznana przeze mnei za uschła, obrodzila, ale wszystkie jabłuszka dotchniete chorobą, az serce boli, szkoda, co zrobić, by ja uzdriowić, nie chce uzywac chemii...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za wizytę.
    Przede wszystkim zbierz wszystkie chore owoce, tak by nic nie zalegało ani na gałęziach ani pod drzewem. Spal je albo wyrzuć daleko, daleko. Mam gdzies zapisane opryski ekologiczne, na ziołowych wywarach, poszukam i dam Ci znać. Porządne nawożenie teraz też powinno pomóc, obornik pod drzewo, koło takie jak średnica korony-to wzmocni jabłoneczkę i w przyszłym roku tak łatwo się nie da. Te stare odmiany są tak cenne.. Na pewno nie wycinaj, chyba ze naprawdę uschnie w pień.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy moze być obornik granulowany? Latem pryskałam gnojówka zpokrzyw, ale pewnie już było za pózno. Nie na pewno jej nie zetnę, one są dla mnie tak drogocenne te stare jabłoneczki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Amelio, powiem Ci że w życiu nie miałam takiego w rękach więc nie wiem jak i czy on działa, nie mam zupełnie zaufania do takich wynalazków.

    OdpowiedzUsuń